Feeds:
Posty
Komentarze

Posts Tagged ‘muza elektroniczna’

Prezentacja poezji cybernetycznej co raz bliżej. Przygotowania zostały już niemalże zakończone, więc organizatorzy, trwożni o powodzenie Perfokarty, postanowili poprosić o pomoc siły wyższe. Gdy jednak doszło do konfrontacji Electrnica magistra nostra – pomnik wieszcza, szybko okazało się, że ten wspaniały monument jest pustą skamieliną wartości, które już dawno odeszły w niepamięć na skutek podstępnej działalności wydawnictwa Greg, które jest znane z upraszczającej prezentacji tego skomplikowanego zjawiska, jakim jest Kultura Polska.

I tak staliśmy przed monumentem, zimnym, stalowym i samotnym. Adam Mickiewicz nie wydawał się rozmowny, co więcej, był wręcz… martwy. Tymczasem my przyszliśmy tam ze swoimi prośbami i żalami, ale nie było komu słuchać… Ten stan nie mógł dłużej trwać. Projekt Electronica magistra nostra, jako przedsięwzięcie zainteresowane sztuką żywą, postanowił NATYCHMIAST zmienić ten stan. Dnia 20 listopada 2009 roku, pomiędzy godziną 10 a 11 Adam Mickiewicz powrócił do życia poprzez przeniesienie jego osoby na łono środowiska elektonicznego, które, jak wiemy, jest niezbędne do życia. Jeśli nie masz komórki, skrzynki pocztowej, profilu na portalu społecznościowym (lub innym), słowem, jeśli nie istniejesz w środowisku elektronicznym, po części nie istniejesz też w świecie fizycznym – nie ma cię, bo nikt nie wie, co się z tobą dzieje. Nie można się z tobą skontaktować. Jesteś czarnym punktem na mapie społeczeństwa informacyjnego.

Przy ożywianiu wieszcza niezbędna okazała się oczywiście nasza cyber muza, która, jeszcze bardziej owinięta kablami, uniemożliwiającymi jej niemalże otworzenie oczu, niestrudzenie weszła na cokół i zaczęła swoje modlitwy. Plakat promujący prezentację poezji cybernetycznej został powieszony. Konto Adama na gmailu (a.mickiewicz44@gmail.com) i facebooku zostało utworzone. Przyjacielska pogawędka ze strażą miejską została odbyta, i zaowocowała ona dosyć nieufną akceptacją ideii ożywnienia. Wycieczki szkolne zyskał nowy punkt programu. Wszystkie oczy nagle skierowały się na poczciwego Adasia – takim zainteresowaniem nie cieszył się od dawna… Nic nie robi tak dobrze jak New Interactive Look.

Pozostaje mieć tylko nadzieję, że w zamian za ożywnienie wieszcz ześle na projekt swoje dobrodziejstwa.

Serdeczne podziękowania dla:

Cyber muzy – za ponowne wyłonienie się z sieci, co zawsze przychodzi jej z trudem,

Szymona Maliborskiego – za gotowość do działania i zdjęcia,

Hanny Liubakovej – za niezbędną pomoc i wierną służbę idei,

Adama Mickiewicza – za to, że słowa Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,/Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce./Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!/Miej serce i patrzaj w serce!  pomimo swej nadgorliwej wzniosłości nadal są aktualne, z czym każdy historyk sztuki powinien się liczyć i nie lekceważyć możliwości, jakie daje sztuce sieć…

Na koniec należy przypomnieć, że prezentacja poezji cybernetycznej będzie miała miejsce 26 listopada, o godzinie 20.00, w Instytucie Historii Sztuki UJ, w sali 39. Zapraszamy!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Read Full Post »

Muza elektryczna 008Tak to czasami bywa, że z góry ustalony plan sypie się u dołu, podkopany niespodziewanym pomysłem… A wiadomo, że pomysły należy łapać w lot, inaczej uciekną i ulecą w siną dal. Tak było i tym razem, kiedy to zwykła kampania reklamowa projektu z nagła przemieniła się akcję performerską z muzą w tle. Cóż można dodać? PR to sztuka.

29 października w godzinach popołudniowych, przy wejściu głównym do Akademii Góniczo-Hutniczej w Krakowie odbył się performace „Muza elektroniczna”, który był nieoficjalną inauguracją projektu „Electronica magistra nostra”. Głównym celem akcji było rozwieszenie plakatu reklamującego projekt „Electronica magistra nostra” na jednym z cokołów będących podstawą dla realistycznych pomników Jana Raszki przy wejściu. Ponieważ w normalnych warunkach nie jest to możliwe, konieczne było podniesienie tego działania do rangi sztuki.

W tym celu ubrałam się w togę i oplątałam kablami, przybierając postać muzy elektronicznej – połączenia personifikacji natchnienia z cyborgiem, której ciało jest nierozerwalnie związanie z licznymi przewodami elektrycznymi, umożliwiającymi nam codzienny kontakt z wszelkiego rodzaju urządzeniami elektronicznymi, a przez to kontakt z rzeczywistością elektroniczną. Rzeczywistość elektroniczna jest bytem alternatywnym, w którym każdy z nas partycypuje, czy tego chce czy nie.
Jej istnienie należy uznać za fakt dokonany i zacząć ją rozpartywać także pod kątem sztuki.

Przed rozpoczęciem wszelkich działań napisałam kredą na cokole „TO JEST SZTUKA!” dzięki czemu wydarzenie stało się pracą artystyczną, a ja zdobyłam przestrzeń niezbędnej swobody. Należy zwrócić uwagę na fakt, że nikt ze studentów ani pracwoników AGH nie zakłócił moich działań.

Następnie powiesiłam na cokole plakat reklamujący projekt. Obok niego napisałam, także kredą:

TECHNOLOGIA TO FORMAMuza elektryczna 025
SZTUKA TO TREŚĆ
FORMA JEST TREŚCIĄ

8 BIT
Instytut Historii Sztuki
5/11/09
godz. 19.

Na tym skończyły się moje działania. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że akcja okaże się wystarczająco wyrazistym akordem w studenckiej dyskusji nad wyzwaniem, jakie stawia przed humanistami nieustanny rozwój technologii, co nieuchronnie zmienia nasze życie i codzienność. Możemy spokojnie stwierdzić, że dzięki wielopokoleniowym staraniom naukowców udało nam się wygenerować drugą rzeczywistość – elektroniczną.  Rządzi się ona innymi zasadami niż świat fizyczny, ale tak samo jak w namacalnej codzienności, tak i tu potrzebna jest nam sztuka i jej zbawienne działanie na naszą duchowość. Jednak sztuka w przestrzeni elektronicznej to nie tylko bierne odtwarzanie zjawisk, z jakimi możemy spotkać się w tzw. „real life”. Według Ryszarda Kluszczyńskiego można wyróżnić co najmniej 8 cech sztuki multimedialnej, a są to:

– procesualność (w miejsce przedmiotowości),zwiedzanie w sl_024

– komunikacyjność (zamiast przedstawienia, reprezentacji)

– interakcja (zamiast kontemplacji)

– nielinearność

– hipertekstualność (zamiast tekstualności)

– nawigacja (przeciwstawiona lekturze)

– telematyczność (wraz z nieodłącznym taktylizmem)

– immersyjność (zaangażowanie cielesno-zmysłowe w przestrzeń elektroniczną)

Interpretacja i praca z tak pojętym dziełem sztuki jest nowym wyzwaniem dla historyków sztuki oraz innego rodzaju humanistów. Pomijając artystyczne strony www czy blogi, w samym Second Life mają miejsce nieustannie wystawy artystów, wykorzystujących wymienione powyżej cechy nowej sztuki elektronicznej. Należy je uznać za niesłychany i wręcz onieśmielejący wybuch wyobraźni, nieskrępowanej ograniczeniami przestrzennymi. Także Polacy mogą pochwalić się swoją artystyczną reprezentacją w Second Life. Pytanie tylko,Muza elektryczna 032 czy polskie środowisko artystyczne w świecie fizycznym o tym wie.

Jednym z celów projektu „Electronica magistra nosta” jest uświadomienie polskiej publiczności, że w sztuce nie wszystko już było. Można powiedzieć, że właściwie dopiero się zaczyna. I właśnie dlatego muza elektroniczna, choć było jej zimno, musiała wyjść na ulicę. Kto wie… może jeszcze gdzieś się pojawi?

Na zakończenie tego długiego wywodu znów odwołam się do Kluszczyńskiego:

„Świat wymyka się poznaniu. Stare pojęcia znienacka ujawniają swoją bezużyteczność. Niezależnie od tego czy prowadzimy życie osiadłe, czy też zwyczajem nomadów przemierzamy rozległe przestworza galaktyki, podlegamy translokacji z rzeczywistości dnia wczorajszego. Okazało się bowiem (…) że nie ruszając się z miejsca także możemy doznać uczucia wyobcowania, możemy ulec nagłemu i nieoczekiwanemu przemieszczeniu. Dzieje się tak wówczas, kiedy to sam świat przeobraża się i oddala zniechęcony naszym przywiązaniem do tradycyjnych form i wartości, odbiega zniecierpliwiony naszym lenistwem, stagnacją i niedostatkiem wyobraźni, naszym brakiem zainteresowania dla jego nowych fascynacji”

R. Kluszczyński, Społeczeństwo informacyjne. Cyberkultura. Sztuka multimediówMuza elektryczna 029

Serdeczne podziękowania Szymonowi Maliborskiemu za pomoc w dokumentacji performance – gotowość do działań, zdjęcia oraz trochę zbyt… wirujące filmiki, które nie zostaną upublicznione:D

Read Full Post »